Azerbejdżan - Aktualności
Reakcje na zabójstwo azerbejdżańskiego dziennikarza
Azerbejdżan | Data publikacji: 27-11-2011
Prezydent Azerbejdżanu, Ilcham Alijew, wziął pod osobisty nadzór dochodzenie w sprawie zabójstwa publicysty Rafika Tagiego.
Nieznani sprawcy napadli na Tagiego 19 listopada, zadano mu kilka ciosów nożem w szyję, brzuch i ramię. Publicysta w ciężkim stanie został przewieziony do szpitala, pomimo przeprowadzonej operacji zmarł 23 listopada. Po śmierci Tagiego prokuratura wszczęła postępowanie z artykułu „zabójstwo z premedytacją”. Dotąd nie ujęto sprawców.
Śmierć dziennikarza wywołała duży oddźwięk poza granicami Azerbejdżanu. Francja wezwała Azerbejdżan do „dołożenia wszelkich starań, aby znaleźć i ukarać zleceniodawców i wykonawców tej podłej zbrodni”.
Specjalny przedstawiciel OBWE ds. wolności mediów, Dunja Mijatović, powiedziała, że: „Niezależnie od motywów zbrodni i tożsamości przestępców, wszyscy winni muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności. Mam nadzieję, że władze Azerbejdżanu przeprowadzą szybkie i wieloaspektowe dochodzenie w tej sprawie”.
Oświadczenia w sprawie zabójstwa wystosowały również organizacje zajmujące się obroną praw dziennikarzy: „Reporterzy bez Granic” i „Komitet Obrony Dziennikarzy”.
Sam Tagi na dzień przed swoją śmiercią powiedział, że napaść mogła być związana z jednym z jego ostatnich artykułów „Iran i nieuchronność globalizacji”, w którym krytykował reżim mułłów w Iranie. Irańska ambasada odrzuciła jakikolwiek związek Iranu z zabójstwem publicysty.
Z kolei przedstawiciel administracji prezydenta Azerbejdżanu, Ali Gasanow, uważa, że zamach na Tagiego nie miał charakteru politycznego: „Przeciwko komu Rafig Tagi prowadził społeczno-polityczną działalność, żeby zorganizować na niego zamach? W każdym razie jest to wydarzenie kryminalne. Jednakowoż, koniecznym jest wyjaśnić kto i z jakiego powodu dopuścił się tego kryminalnego przestępstwa(...) Tagi nie miał problemów z władzami czy organami państwowymi Azerbejdżanu z powodu swojej dziennikarskiej i innej aktywności”.
W listopadzie 2006 roku Rafig Tagi został aresztowany, razem z głównym redaktorem gazety „Senet” (Sztuka) , po publikacji artykułu „My i Europa”, który wywołał niezadowolenie muzułmanów. W Baku odbył się miting zarzucający autorowi artykułu wynoszenie wartości chrześcijańskich ponad muzułmańskie, a irańscy mułłowie wydali fatwę skazującą Tagiego na śmierć.
W maju 2007 roku Tagi został skazany na karę 4 lat pozbawienia wolności za wzniecanie nienawiści religijnej. Dziennikarz uznał wyrok za naruszenie swoich konstytucyjnych praw i oświadczył, że uważa się za więźnia sumienia. Szereg międzynarodowych organizacji potępiło wówczas wyrok i wezwało władze Azerbejdżanu do wypuszczenia Tagieo. W grudniu 2007 roku Tagi został zwolniony na mocy prezydenckiego aktu łaski.
Źródło: Kawkazskij Uzieł



